Pies i małe dziecko w domu

W oczekiwaniu na dzidziusia każdego dnia myślałam jak to bedzie kiedy pojawi się nowy człowieczek w naszym domu, bo tego że zrewolucjonizuje nasz świat byłam pewna. Jak to zwykle bywa, miałam wiele obaw czy podołam nowym zadaniom, czy bedzie Jej u nas dobrze, czy stworzymy najlepsze warunki do tego by zawsze była bezpieczna i szczęśliwa.
Jedną z wielu wątpliwości było to jak przyjmie nowego członka rodziny nasz najmłodszy (i najbardziej rozpieszczony) pupilek.

Piesek pojawił się u nas 4 lata temu i od tamtej pory stał się moim oczkiem w głowie, mimo tego, że już od początku było wiadomo iż do grzecznych i łatwych to ona nie należy. Niektórzy twierdzą, że jest to kwestia wychowania, może i tak jest, dlatego od razu przyznaję, że mój pies robi co chce:) a do tego wie że wszystko zostanie jej wybaczone.
Przed przyjściem dziecka na świat czytałam różne poradniki jak łagodnie zapoznać dziecko i psa, aby ten drugi nie był zazdrosny a przy tym agresywny. Nie można psa gwałtownie odganiać od dziecka, karcić go za to że chce się zbliżyć czy powąchać. Specjaliści radzą by jeszcze zanim mama wróci z dzieckiem ze szpitala, przynieść pieluszkę tetrową z zapachem dziecka i dać do powąchania. Kiedy nadejdzie dzień powrotu, najlepiej wyjść z psem na spacer i wrócić jak już dzidziuś będzie w domu. U nas trochę było to ułatwione, bo piesek mieszka czasami z moją mamą, a czasami u mnie, więc w pierwszych dniach jej nie było.
Mimo wszystkich moich obaw cała sprawa na początku przeszła w miarę łagodnie, a teraz po 7 miesiącach od narodzin córeczki mogę powiedzieć, że obie Panie za sobą przepadają. Mała pięknie uśmiecha się do naszego pupilka, cieszy się z jej „psich zalotów”, a ja jestem spokojna, że nic się nie stanie, kiedy zostawiam małą bawiącą się na podłodze. Piesek sygnalizuje jak córeczka płacze, pilnuje jej łóżeczka kiedy śpi.

Jak podobał Ci sie ten przepis?

kliknij na odpowiednią gwiazdkę!

Średnia ocena 0 / 5. ilość głosów: 0

bądź pierwszy/sza.